Słyszysz ten dźwięk, Coriolanusie? Tak pada Snow.—Casca Highbottom
Casca Highbottom był dziekanem Akademii i nieumyślnym twórcą Głodowych Igrzysk.
Biografia[]
Lata szkolne[]
Casca uczęszczał do Akademii i Uniwersytetu razem z Crassusem Snowem. Byli najlepszymi przyjaciółmi i każdej nocy chodzili do nocnego klubu Pluribusa Bella. Ich przyjaźń zakończyła się pod koniec studiów na Uniwersytecie, kiedy doszło między nimi do poważnego konfliktu. Obaj studiowali pod okiem dr Volumnii Gaul, której Highbottom nienawidził tak bardzo, że nie był w stanie brać udziału w zajęciach i przez to nie radził sobie z jej przedmiotem.
Gaul zleciła swoim studentom finałowy projekt: wymyślić karę dla wrogów tak ekstremalną, by ci nigdy nie zapomnieli, jakiego zła się dopuścili. Highbottom połączył siły ze Snowem i będąc upijanym przez przyjaciela wpadł na pomysł Głodowych Igrzysk. Crassus zapewnił Highbottoma, że to tylko prywatny żart, jednak następnego dnia oddał projekt dr Gaul. Gdy Casca się o tym dowiedział, było już za późno, by cokolwiek zrobić. Nigdy nie wybaczył Crassusowi tej zdrady.
Po wojnie[]
Po Mrocznych Dniach dr Gaul wywlekła pomysł Highbottoma i publicznie przedstawiła go całemu Panem, uznając go za twórcę Głodowych Igrzysk. Tamtej nocy po raz pierwszy zażył morfalinę, a regularne zażywanie narkotyku stopniowo doprowadziło do silnego uzależnienia. Myślał, że Głodowe Igrzyska "umrą śmiercią naturalną", ponieważ były absurdalne i odrażające, jednak dr Gaul podchwycił ich pomysł i je ciągnęła. Highbottom żywił urazę do Coriolanusa Snowa za działania jego ojca i przez cały okres nauki chłopaka w Akademii okazywał swoją niechęć.
10. Głodowe Igrzyska[]
Casca Highbottom osobiście nadzorował stworzenie programu mentorskiego, po czym przedstawił go uczniom i ogłosił, który z nich został przypisany do którego trybuta. Do czasu 10. Głodowych Igrzysk był silnie uzależniony od morfaliny, co sprawiło, że Coriolanus Snow zaczął go wyśmiewać, wymyślając przezwisko "Na-Haju-Bottom", które szybko rozprzestrzeniło się po kampusie Akademii. Snow początkowo podejrzewał, że to przezwisko było powodem, dla którego Highbottom go nie lubił, sądząc, że dziekan się o nim dowiedział. W tamtym czasie krążyły też pogłoski, że niedługo straci swoje stanowisko, ponieważ rada Akademii miała go dosyć.
Podczas bufetu po dożynkach Highbottom podał Coriolanusowi duży kawałek ciasta i uważnie mu się przyjrzał. Zapytał, jakie ma plany po Głodowych Igrzyskach, a potem dał mu znać, że wie o kiepskiej sytuacji finansowej jego rodziny, po czym wyśmiał jego zakłopotanie. Później, gdy Volumnia Gaul zapytała Coriolanusa o jego działania w kapitolońskim zoo, dziekan zapytał go, jaki jego zdaniem jest cel Głodowych Igrzysk. Gdy Coriolanus miotał się w odpowiedzi, Casca powiedział doktor Gaul, że był to nieudany eksperyment. Następnie przyznał Coriolanusowi naganę za lekkomyślne zachowanie.
Gdy Gaul przepytywała Sejanusa Plintha, który wygłaszał buntownicze komentarze na lekcji, Highbottom tylko bawił się długopisem i nie zgodził się z opinią, że celem Igrzysk powinno być wzbudzanie emocji wobec trybutów, mówiąc, że cały zamysł Igrzysk był czysto teoretyczny.
Po pogrzebie Arachne Crane, Highbottom złożył Coriolanusowi kondolencje i przyznał, że jego zdaniem uroczystość była przesadzona i w złym guście. Coriolanus obwiniał nękanie przez dziekana za utratę panowania nad sobą i w myślach pragnął, by go zamknięto lub wysłano do odległej placówki, aby ten "przestał się czepiać przyzwoitych kapitolińczyków".
Highbottom pojawiał się w telewizji podczas 10. Głodowych Igrzysk u boku Lucretiusa Flickermana. Sprawiał wrażenie znudzonego i niezainteresowanego przebiegiem wydarzeń. Nie bawiły go również sztuczki magiczne Flickermana ani jego wygłupy z ptakiem. O godzinie siedemnastej pierwszego dnia Igrzysk Highbottom odprawił uczniów do domów, a później także mentorów, sugerując, by następnym razem przynieśli szczoteczkę do zębów i ubrania na zmianę.
Gdy Sejanus Plinth wtargnął na arenę, Highbottom razem z dr Gaul wysłał Coriolanusa, by uratował swojego kolegę. Oboje debatowali nad poziomem głośności i oglądali dwa przekazy: ten prawdziwy i ten przyciemniony, widoczny dla zwykłych widzów.
Highbottom odegrał kluczową rolę w szantażowaniu Snowa i zmuszeniu go do wstąpienia w szeregi Strażników Pokoju — przedstawił dowody na to, że Snow nielegalnie pomagał Lucy Gray Baird na arenie, oszukując, by ocalić ją przed zmieszańcami dr Gaul i pomagając jej otruć innych uczestników. Wyglądało na to, że czerpał pewną satysfakcję z zesłania Snowa, nadal karząc go za czyny jego ojca.
Zanim Sejanus sam dołączył do Strażników Pokoju, on i Strabo Plinth przekonali Akademię, by pozwoliła obu chłopcom ukończyć szkołę. Jednak Highbottom zwrócił uwagę, że Coriolanus złamał zasady w trakcie Igrzysk, pomagając Lucy Gray, i technicznie rzecz biorąc, nie ukończył szkoły średniej. Zaproponował, by nie przyznawać mu dyplomu, lecz został przegłosowany.
Śmierć[]
Snow ostatecznie powrócił do Kapitolu, gdzie Highbottom oddał mu puderniczkę należącą do jego matki. Podczas tego spotkania dziekan w końcu wyjawił prawdziwe powody swojej nienawiści do chłopaka. To jednak okazało się jego zgubą: zmęczony ciągłym sprzeciwem Highbottoma, jego wrogim nastawieniem i próbami przeszkadzania mu, Snow dodał trutkę do jego morfliny. Niczego nieświadomy dziekan zażył substancję i wkrótce potem zmarł, stając się pierwszą ofiarą charakterystycznej metody zabijania przyszłego prezydenta.
Wygląd[]
Niegdyś był człowiekiem barczystym, jednak z czasem w wyniku uzależnienia morfaliną stał się wyniszczony fizycznie - wyglądał na skurczonego i miał obwisłą skórę. Naćpany tym narkotykiem przypominał lunatyka o nieprzytomnych oczach. Na dożynkach zaprezentował przystrzyżone przy skórze włosy i miał na sobie nienaganny garnitur. Nosił także okulary.
Adaptacja filmowa[]
W Igrzyskach śmierci: Balladzie ptaków i węży Highbottom cierpi na karłowatość. Ma także dosyć gęstą brodę oraz nosi okulary do czytania.
Ciekawostki[]
- Nie wspomniano, czy Highbottom był autorem koncepcji Ćwierćwiecza Poskromienia. Biorąc pod uwagę jego odrazę wobec własnego dzieła, możliwe, że zostały one opracowane wiele lat później — być może nawet w okolicach 25. Głodowych Igrzysk.
- W filmie Igrzyska śmierci: Ballada ptaków i węży scena, w której Highbottom siada obok mentorów podczas dożynek, została improwizowana przez Petera Dinklage'a.